• Przeczytaj koniecznie!
  • Gniewkowo
  • Janikowo
  • Kruszwica
  • Pakość
  • Kujawy
  • Region
  • 

    Drobiazg, który urastał do miana kryzysu

    dział: Z kraju / dodano: 13 - 05 - 2022

    - Nie rozdzielaj zapałki na czworo - głosi stare polskie przysłowie. Okazuje się, że nawiązuje ono do międzywojennych faktów. Zapałki były bowiem bardzo drogie.

    W 1935 roku łódzki Tydzień Robotnika informował, że ludność Polski w przeciągu ostatniego pięciolecia tak zbiedniała, że nie jest w stanie kupować zapałek po dotychczasowej cenie 10 groszy za pudełko.

    - Konsumpcja zapałek spada. Ludność na wsiach, w miastach i w miasteczkach dzieli zapałki na pół, żeby na dłużej starczyło. Zdawałoby się, że w tych warunkach jedynym środkiem byłoby zniżenie ceny zapałek. Zamiast więc obniżyć albo nawet przepołowić cenę pudełka zapałek, postanowiono przepołowić pudełko z zapałkami. Rozpoczęła się więc produkcja specjalnych pudełek z zapałkami. Zawierają one zapałek o połowę mniej i kosztują 5 gr. - pisała gazeta.

    Kryzys zapałkowy nie był chwilowy. Już 1931 roku Dziennik Kujawski w alarmistycznym tonie pisał, że „w sprawie braku zapałek nastąpi interwencja władz”. - Doszło do tego, że za jednem pudełkiem gonić trzeba po kilku sklepach – czytamy.

    Władze miasta zapewniły, że przyjrzą się tym kupcom, którzy „pragną dorobić się na zapałkach, nie cofając się nawet przed przeprowadzeniem ostrej i ścisłej rewizji domowej”.

    Dlaczego tak się działo? Dlaczego zapałek nie było w sklepach i stawały się wręcz dobrem luksusowym? Chodziło o to, że bez zezwolenia Ministra Skarbu nie wolno było wyrabiać zapałek ani przywozić ich z zagranicy, z wyjątkiem 2 pudełek po 60 sztuk na własny użytek. W 1925 r. wprowadzono państwowy monopol zapałczany na wytwarzanie i import zapałek, a wkrótce również i na materiały potrzebne do ich produkcji.

    Monopol zapałczany przetrwał wojnę i pierwsze zręby socjalistycznej gospodarki. Zlikwidowano go dopiero w latach 50. ubiegłego wieku. Po wojnie zachowało się pięć fabryk: w Częstochowie, Sianowie, Gdańsku, Czechowicach i Bystrzycy Kłodzkiej.

    Fot. NAC